Jest to fragment wywiadu „Manager przyszłości w branży nieruchomości. Relacje na linii szef pracownik do zmiany dzięki Rezonansowi Cybernetycznemu”.
Artkuł zawiera lokowanie testu BEZPŁATNEGO Rezonansu CybernetycznegoTM
(…)
Lider to też dobry mówca – Kogo wysłać na konferencje rynku nieruchomości?
Monika Hołub: Tak jak zaznaczyłeś zdobywanie nowych rynków to między innymi rozpoznanie cech narodów i w mojej ocenie umiejętność wykorzystania tej wiedzy świadczy o wysokim stopniu wtajemniczenia w zasady cybernetyki. Wróćmy jednak do umiejętności lidera w zakresie prowadzenia rozmów, negocjacji, czy spotkań. Skoro cybernetyka jest nauką o sterowaniu, czyli wywieraniu celowego wpływu, to znaczy, że możemy zaprojektować nasze spotkania, jeśli umiemy rozpoznać predyspozycje rozmówców czy słuchaczy. Na prelekcje wysyłani są często specjaliści, którzy w mojej opinii, popełniają błąd mówiąc zbyt fachowym językiem. Ze względu na to, że pracują w wąskim zakresie, nie mają wiedzy z innych działów firmy. W związku z tym, nie przedstawiają korzyści płynących z proponowanych przez nich rozwiązań, które dotarłyby do dewelopera, inwestora, czy innej grupy osób zainteresowanych tematyką. Promując przykładowo tynki natryskowe słuchacz chętnie by usłyszał, że zmniejszy powierzchnię zabudowy o x% w porównaniu do styropianu albo, że będzie mógł zastosować ten rodzaju tynku na elewacje zabytkowe nie zmieniając ich kształtu, co ucieszy konserwatora. Mnie jako inwestora potencjalnie zainteresowanego nabyciem tynku natryskowego na swoją inwestycję nie bardzo interesuje jaki ten tynk ma wskaźnik odbicia światła, czy ilość przenikania energii do środka – tylko interesuje mnie ile dzięki temu odbiciu światła zaoszczędzę w kwestii odzysku ciepła i opłat z tym związanych. Mnie nie interesuje z jakiej palety kolorów jest tynk, tylko interesuje mnie za ile lat ten kolor wypłowieje i będę musiała ponownie malować elewację. Myślę, że taka czy inna firma więcej by zyskała, gdyby wysłała na wystąpienie właśnie managera typu T, który wie co zrobili specjaliści z poszczególnych działów, ale jednocześnie umie spojrzeć szerzej na korzyści płynące z produktu w ujęciu klienta docelowego – ile będzie szybciej, ile będzie taniej, jak to wpłynie na optymalizację firmy itd. Wiedza merytoryczna i bycie dobrym mówcą to, moim zdaniem dwa elementy, które dają przewagę na tym polu dobremu managerowi, właścicielowi firmy czy liderowi zespołu. Czy z cybernetycznego punktu widzenia manager przyszłości, który jest jednocześnie mówcą, powinien mieć określony zestaw cech?

Maciej Mroczyński: Byłoby bardzo dobrze dla danej firmy, gdyby osoba delegowana na spotkania, negocjacje i prelekcje była właśnie managerem typu T. Dzięki doświadczeniu interdyscyplinarnemu taka osoba potrafi spojrzeć na efekty pracy wielu działów i ma informacje na tyle szerokie oraz na tyle ciekawe, że umie połączyć pewne kropki. Taki mówca powinien też potrafić spojrzeć na przedstawiany temat z poziomu słuchaczy. Rezonans Cybernetyczny™ wyłapuje takie predyspozycje i pokazuje je osobom, które mogą je mieć, a jeszcze nawet o tym nie wiedzą. Inaczej rozmawia się z kierownikami firm, inaczej ze specjalistami, a inaczej z inwestorami. Na jednej z konferencji słuchałem prelekcji radcy prawnego, który miał wygłosić przemówienia na temat zabezpieczania się w umowach na linii inwestor – generalny wykonawca. Zapytał, która strona siedzi na sali – okazało się, że obie, na co wszyscy parsknęli śmiechem. Przecież to jest sprzeczność interesów. Taki radca obsługując inwestora, będzie dawał w umowach zapisy chroniące inwestora, a nie wykonawcę (i odwrotnie). Prezentacja była komiczna, bo prelegent omawiał dany aspekt w odniesieniu do obu grup.
Dobierając osobę do reprezentowania firmy na scenie warto zadbać o to, żeby miała umiejętność swobodnej wypowiedzi, co w Rezonansie Cybernetycznym™ jest opisane w dziale komunikacji z otoczeniem. Ktoś, komu w tej sekcji wyjdzie, że ma predyspozycje do komunikacji z innymi poprzez widomości e-mail, smsy, czy krótkie polecenia słowne – moim zdaniem nie nadaje się na długie przemowy. Kolejną płaszczyzną dobrego mówcy jest kwestia motywacji poznawczych – czy osoba ma wewnętrzną chęć i potrzebę przekazywania informacji, czyli najzwyczajniej mówiąc czy lubi, żeby inni byli dobrze poinformowani i mieli rzetelną wiedzę. Czy za punkt etyki sobie stawia fakt, że to co wie ma też wiedzieć publiczność – dobrze, żeby mówca miał taki przejaw. Kolejny aspekt to dynamizm takiej osoby. Mamy 5 poziomów dynamizmu – pierwszy przypisywany jest dzieciom/młodzieży, a ostatni starcom. Pierwsza i ostatnia grupa nie zabiera zazwyczaj głosu w przemówieniach biznesowych, więc pomówmy o trzech środkowych. Osoba będąca w II fazie dynamizmu świetnie nadaje się do kwestii marketingowych, promocyjnych firmy. Chętnie pojawi się w miejscu, gdzie może wyróżnić się na tle innych, pochwalić się osiągnięciami, będzie miała bardziej „świeże”, ciekawe i dobre marketingowo prezentacje. Osoba z fazy III to osoba, która występuje najczęściej, bo tego wymaga jego stanowisko. Ona opowie o wielu elementach swojej pracy, ale zwykle są to „płaskie” wystąpienia, będące tak naprawdę odczytem. Takie przemowy często są ważne dla samego mówcy, ale nie zawsze dla odbiorcy. Jeśli chodzi o mowę ciała to takie osoby zwykle stoją tyłem do publiczności i czytają prezentację. To osoby, które nie robią tego, bo chcą, ale dlatego, że na ich stanowisku wypada się pokazać, albo szef każe. Taka postawa nie działa na korzyść firmy. Osoby z III fazy będą świetnie się sprawdzać na konferencjach naukowo-badawczych, bo tam liczy się rzetelność badań i przekazywanych informacji na linii specjalista mówca – specjalista słuchacz. Z kolei, osoby w IV fazie to te, które dadzą słuchaczom najwięcej wartości, bo widzą korzyści dla obu stron. Dają one najciekawsze wystąpienia, bo umieją przekonać do korzyści płynących z produktu, czy współpracy, przykładowo inwestorom. W związku z tym, dla dobra firmy na prelekcje, gdzie słuchaczami są inwestorzy, prezesi, dyrektorzy dobrze jest „wystawiać” osoby w IV fazie dynamizmu! Reasumując, osoby z II fazy są bardziej rozrywkowe i dadzą show, osoby z III fazy przedstawią „suchą” wiedzę specjalistyczną, a osoby z IV fazy połączą te działy i dadzą bardziej biznesowe przemowy. Dodam, że dynamizm charakteru nie zawsze jest sztywno związany z wiekiem. Czasami osoba w wieku 80 lat może być w II fazie dynamizmu, a osoba w wieku lat 40 może być też w V fazie – Rezonans jest w stanie rozpoznać te fazy u każdego z nas. Dzięki tej wiedzy jesteśmy w stanie kształtować swoje mocne strony i podsycać wewnętrzne autostrady. Jeśli dany mówca ma predyspozycje w zakresie planowania, analiz i optymalizacji, to powinien zawierać to w swoim przemówieniu, ponieważ o tych kwestiach będzie mówił najciekawiej i z największym zaangażowaniem. Dobranie mówcy pod słuchacza jest sztuką, która jest w interesie zarówno zarządu firmy, jej właścicieli, jak i pracowników, dostawców czy klientów.
(…)
Czytaj cały wywiad tutaj >>



