-5.1 C
Warszawa
niedziela, 16 czerwca, 2024

Silna męska marka osobista. Czy mężczyźni rodzą się z pewnością siebie?

Strona głównaboxbox męska markaSilna męska marka osobista. Czy mężczyźni rodzą się z pewnością siebie?

TO CIĘ MOŻE ZAINTERESOWAĆ

Wybrane wypowiedzi publikowane w papierowym Roczniku INVESTOR Real Estate Expert 2022 [6/2022]

W momencie, gdy wiele kobiet twierdzi, że to panowie wiodą prym w branży i zabierają głos na wydarzeniach, panowie twierdzą, że to „paniom przychodzi to łatwiej i swobodniej”, że „kobiety są w tym wszystkim bardziej dopracowane, bardziej eleganckie”, że „kobiety mają znacznie większy potencjał w naszej branży niż mężczyźni”, że „tym kobietom, które już weszły na sceny czy do gazet, odwagi nie można odmówić – niejednokrotnie są bardziej pewne siebie i mają więcej wiedzy niż mężczyźni”. Jak wskazuje słusznie jeden z rozmówców „mężczyźni nie mają problemu z pokazywaniem się publicznie, w social mediach, magazynach, tv, konferencjach, eventach. Nie mają z tym problemu nawet, gdy mają mały lub niedokończony sukces.” Panowie, podobnie jak panie wskazują jednoznacznie, że za marką osobistą musi stać doświadczenie, wiedza i kompetencje. Jak podsumowuje jeden z Panów „Można mówić dużo i wszędzie, być na każdej branżowej konferencji, wydawać książki i prowadzić szkolenia, ale bez poparcia tych działań wiedzą i kompetencjami będziemy mieć do czynienia raczej z celebrytą, niż ekspertem. (…) To, że ktoś nazwie się ekspertem, nie czyni z niego eksperta.” Monika Hołub i Justyna Sprawka zaprosiły do wywiadu silne marki męskie. Kobiety odpowiadały na te same pytania – odpowiedzi przeczytasz w osobnym artykule „Silna kobieca marka osobista w nieruchomościach. Stereotypy czy własne ograniczenia? Wypowiedzi mężczyzn w tym wywiadzie będą zaskakujące dla wielu kobiet! Jakie są zatem różnice w markach kobiecych i męskich w branży nieruchomości? Co jest kluczem w budowaniu marki? Czy pozwala ona więcej zarabiać i czy da się ją zbudować dobrym zegarkiem?

Czym przejawia się Twoja marka osobista na rynku nieruchomości?

Wojciech Orzechowski, biznesmen, inwestor, deweloper, rentier, mentor, twórca Warsztatów WIWN®

„Marka Wojciech Orzechowski to 15 lat działalności na rynku nieruchomości; to bardzo duże doświadczenie; to wiele znaków zastrzeżonych; to książki; pierwszy na rynku polskim szkoleniowiec flipowy; największa społeczność w Polsce z branży rynku nieruchomości, a także organizator największej konferencji branżowej w Polsce (Maraton WIWN®). To wszystko składa się na skuteczność w szkoleniach i ilość absolwentów. Na 1200 przeszkolonych osób, aż 900 zrobiło swojego pierwszego flipa wychodząc spod moich skrzydeł. Dla mnie jest to niesamowity sukces. Wojciech Orzechowski to również marka deweloperska. W szczycie 2018 r. przed pandemią zarządzałem swoimi nieruchomościami z ponad 120 najemcami, obecnie realizuję w Łodzi siedem projektów renowacyjno-deweloperskich na kwotę ponad 250 mln złotych: Wiszące Ogrody przy Tuwima 48Blok 53 mieszkań tworzony pod MINI AKADEMIK przy 6 Sierpnia 72Apartamentowiec Słoneczne Tarasy przy Kilińskiego 12Lofty przy Wólczańskiej 13Kamienica przy Operze przy Narutowicza 47, apartamentowiec na Mielczarskiego 11, Słoneczne Tarasy II przy skrzyżowaniu Pomorskiej i Kilińskiego.” – komentuje Wojciech Orzechowski, biznesmen, inwestor, deweloper, rentier, mentor, twórca Warsztatów WIWN®.

Piotr Dobrowolski, Radca prawny, CEO Kancelaria Radcy Prawnego Piotr Dobrowolski, szkoleniowiec

„Jeśli przyjmiemy, że marka osobista to obraz nas samych w oczach innych, na który składają się kompetencje, reputacja i rozpoznawalność, to moja marka osobista polega na tym, że jestem znany jako prawnik, który nie tylko zna się na zagadnieniach prawa nieruchomości, ale również rozumie ten rynek. Od szeregu lat zajmuję się tylko prawem nieruchomości, w jego ograniczonym zakresie. To zaś pozwoliło mi zgłębić tematykę, którą się zajmuję. Jeśli o czymś mówię, mam na daną sprawę jakiś pogląd, to wynika on z lat doświadczeń i praktyki, a nie teoretycznych rozważań. Klienci, bowiem nie oczekują teorii, a przełożenia jej na praktyczne rozwiązania. Od Klientów i słuchaczy moich szkoleń słyszę często, że poza wiedzą, mam jeszcze dar jej łatwego przekazywania i ciekawego opowiadania o rzeczach trudnych. I chyba na tym to wszystko polega, że znam się na problemach rynku nieruchomości i potrafię je przetłumaczyć z języka prawniczego na polski.” – komentuje Piotr Dobrowolski, Radca prawny, CEO Kancelaria Radcy Prawnego Piotr Dobrowolski, szkoleniowiec.

Damian Kleczewski Prezes zarządu Zrozumieć Nieruchomości, inwestor, autor poradników inwestycyjnych, szkoleniowiec

„Merytoryczny przekaz wiedzy w zakresie inwestowania w kamienice.” – komentuje Damian Kleczewski, Prezes zarządu Zrozumieć Nieruchomości, inwestor, autor poradników inwestycyjnych, szkoleniowiec.

Paweł Preisner, Twórca Akademii Dewelopera, CEO firmy deweloperskiej Szklane Tarasy, główny prelegent „Zostań deweloperem – warsztaty z pasją”

„Od początku stawiam na profesjonalizm. Niezależnie jakiego podejmuję się projektu, widać w nim moje 100% zaangażowanie, w którym nie ma miejsca na bylejakość. Realizowane przeze mnie projekty – zarówno deweloperskie, jak i szkoleniowe – muszą charakteryzować się pasją, jakością oraz kreatywnością.” – komentuje Paweł Preisner, Twórca Akademii Dewelopera, CEO firmy deweloperskiej Szklane Tarasy, główny prelegent „Zostań deweloperem – warsztaty z pasją”.

Mirosław Świś, kreator okazji inwestycyjnych, fliper, współwłaściciel Swis Developer

„Jestem kreatorem okazji inwestycyjnych nieruchomościach, ekspertem negocjacji i sprzedaży. Wyróżniam się odwagą i optymizmem w swoich działaniach. Jestem wiarygodny i nie koloryzuję swoich dokonań. Przeprowadziłem 60 transakcji flipowych. Moi inwestorzy mogą pochwalić się zyskami nawet 35% w skali roku. Współpracuję z zespołem specjalistów, a moje wykształcenie prawnicze zabezpiecza transakcje.” – komentuje Mirosław Świś, kreator okazji inwestycyjnych, fliper, współwłaściciel Swis Developer.

Rafał Kowalewski, Koordynator ds. Public Relations i Marketingu

„Od wielu lat konsekwentnie pracuję w branży nieruchomości, nakreślając w sposób kompleksowy kampanie marketingowe solidnych marek osobistych. Nawiązuję wieloletnie relacje z ludźmi na różnych szczeblach zawodowych. Relacje z różnymi pracownikami danej firmy pozwalają mi dowiedzieć się, w jaki sposób działa firma, czego potrzebuje, jakie ma problemy, a także czego oczekuje w budowaniu marki, czy docieraniu do szerszej grupy klientów. Daje mi to przewagę podczas rozmowy z prezesem, dyrektorem lub osobą odpowiedzialną za marketing czy współpracę. Takie podejście powoduje, że z roku na rok pojawiają się nowe propozycje, które umożliwiają mi własny rozwój. Obecnie, projektami, z których jestem dumny jest współpraca z Wojciechem Orzechowskim, Redakcją Magazynu Inwestora Strefa Nieruchomości, Dewelopuj.pl, a o kolejnych markach usłyszycie już wkrótce! Dzięki mojemu wsparciu ich rozwoju, ja mogę rozwijać swój własny.” – komentuje Rafał Kowalewski, Koordynator ds. Public Relations i Marketingu.

Adrian Hołub, CRE Advisor, Geodetic Board Member, Investor,, Lecturer

„Od zawsze, z uporem maniaka chciałem dawać klientom jakość operatów, której nie daje konkurencja, a także przekrojowe doradztwo, nawet jeśli nie jest ono oczekiwane. Bardzo często, gdy klient coś zamawia mówię „to jest Wam niepotrzebne, potrzebujecie tego”. Na taki tupet pozwala mi wiedza, którą pozyskuję dzięki wielu inwestorom, zarządcom, prawnikom, architektom, planistom, z którymi pracuję przy tysiącach projektów w nieruchomościach komercyjnych i mieszkaniowych. Niejako to ich problemy budują moją markę osobistą – dają mi przekrojową wiedzę. Im trudniejsze były projekty, tym bardziej muszę się uczyć i tym silniejsza staje się moja marka. Od wielu lat przelewam wiedzę na artykuły i dzisiaj jest to już kilkanaście tysięcy stron tekstu. Kiedyś publikowałem treści w czasopismach branżowych, jednak konieczność dostosowania się do małych limitów znaków i terminów publikacji spowodowała, że założyliśmy własne wydawnictwo INVESTOR REE. Publikujemy co chcemy, ile chcemy, kiedy chcemy i z kim chcemy. Dało nam to dźwignię w budowaniu innych marek osobistych. Wiedzę z tekstów latami układałem w prezentacje – dzisiaj to 3 tysiące slajdów. Na początku nie chciały rozmawiać ze mną żadne uczelnie – zwykły geodeta na wykładowcę uczelni państwowej? Cierpliwie wydreptywałem ścieżki. Tysiące szkolonych osób rocznie, setki opinii i referencji, uprawnienia biegłego sądowego sukcesywnie otwierają mi wejścia do kolejnych uczelni, wydarzeń i stowarzyszeń – w grudniu 2022 r. uzyskałem członkostwo w Polskim Komitecie Normalizacyjnym. Moje kontrowersyjne spojrzenie na przepisy, procedury czy projekty budowlane powoduje, że jestem zapraszany do różnych inicjatyw, bo mówię jak jest – nie klepię po plecach wszystkich za wszystko.” – komentuje Adrian Hołub, Geodetic Board Member, Court Expert, Investor.  

Co ogranicza mężczyzn w rozwoju indywidualnym i budowaniu marki osobistej?

„Może to, że czują, że nie zawsze są perfekcyjni, że nie zawsze są idealni, czy zawsze wszystko robią najpiękniej. Należy po prostu działać.” – komentuje Wojciech Orzechowski.

„Ich ego i brak pokory. Niektórzy myślą, że biznes robi się excelem lub zegarkiem za 100 tys. zł. Jak nie ma solidnych podstaw do prowadzenia biznesu, to płaszczyk marketingu jest tylko grą pozorów. Czasami jest to nazbyt naiwne podejście, że polski rynek to amerykański sen. Niekiedy ograniczenia w rozwoju i budowaniu marki pojawiają się dopiero, kiedy ma się wrażenie, że ta marka już wiele znaczy, a w rzeczywistości jest zupełnie inaczej.” – komentuje Damian Kleczewski.

„Myślę, że nie ma tu ograniczeń, które przypisane byłyby do płci. Przy budowaniu marki osobistej potrzeba nieco śmiałości, „wyjścia do ludzi”. W tym upatrywałbym pewnych ograniczeń. Nie raz słyszałem „ja nie potrafię tak, jak Ty…”. Używanie mediów społecznościowych jako narzędzi do budowania marki osobistej może wydawać się w pierwszym momencie nienaturalne – nagrywanie relacji czy rolek wymaga pewnego przyzwyczajenia. Obserwując swoją branżę i aktywność Pań i Panów w sieci odnoszę wrażenie, że Paniom przychodzi to łatwiej i swobodniej.” – komentuje Piotr Dobrowolski.

„To powszechne i banalne ograniczenie: niechęć do wystąpień publicznych, strach przed krytyką, poczucie ciągłej niedoskonałości, którą niwelujemy poprzez edukacje, a także obawy w pracy przed kamerą. Sam zresztą przez to przechodziłem. Nie ma tutaj innej rady – trzeba wyrwać się ze swojej strefy komfortu i przezwyciężyć wewnętrzny strach.” – komentuje Paweł Preisner.

„Blokadą jest wgrany schemat społeczny, w którym facet ma zakończyć edukację, założyć rodzinę i zapewnić jej stabilne dochody poprzez stałą pracę. W społeczeństwie panuje silne przekonanie, że edukacja kończy się po studiach. Wstydzimy się pokazywać nasze dokonania, boimy się reakcji na niedoskonałości, kompleksy i błędy. Nie lubimy być oceniani, boimy się komentarzy. Porównujemy się do innych w branży. Uważamy, że nie jesteśmy dość dobrzy. Szybko się zniechęcamy przy braku efektów działań.” – komentuje Mirosław Świś.

„Myślę, że niestety pewność siebie. My, mężczyźni zawsze wiemy lepiej, nie słuchamy się nikogo, a jeżeli słuchamy, np. osoby odpowiedzialnej za budowanie marki osobistej, to robimy to po swojemu. Nikt nie będzie nam mówić, co mamy robić. Dopiero jak nasz plan na siebie nie do końca się sprawdza, wtedy nabieramy pokory i zaczynamy słuchać cennych uwag specjalistów, z którymi współpracujemy. Zbyt często, pewne etapy budowania marki chcemy przeskoczyć idąc na skróty, pomijając te mniej istotne aspekty – niestety na dłuższą metę tak się nie da. Budowanie marki to konsekwencja z góry zaplanowanego działania – krok po kroku.” – komentuje Rafał Kowalewski.

„Patrząc przez pryzmat wielu męskich marek osobistych w branży nieruchomości uważam, że nic nas nie ogranicza w rozwoju indywidualnym. Jesteśmy otwarci, nieskrępowani i idziemy po swoje. Jednak, nie każdy musi mieć markę osobistą, nie każdy musi się pchać na świecznik, nie każdy musi być frontman’em, nie każdy ma do tego predyspozycje, nie każdy to lubi, nie każdy tego chce i nie każdy ma tę odrobinę zwykłego szczęścia w działaniu biznesowym. Znam świetnych specjalistów z 30-letnim doświadczeniem, którzy angażowani są w ogromnych inicjatywach i nie usłyszysz ich ze sceny, ani nie przeczytasz ich artykułów w gazetach. Dzięki swojej ogromnej wiedzy poczta pantoflowa im wystarcza.” – komentuje Adrian Hołub.

 Czy uważasz, że marka osobista pozwala zarabiać więcej?

„Oczywiście. Marka osobista, nazwisko, potencjał na YouTubie czy na social mediach sprawia, że odbywa się sprzedaż. Weźmy takiego Mentzen – to facet, który dosyć mocno się wybił, a teraz został szefem partii. Kolejny, Kuba Midel – ma masę subskrybentów na YouTubie, ponieważ jego marka jest mocna, przyciąga ludzi i dzięki temu sprzedaje wiele produktów. Im bardziej pewna marka, tym większa sprzedaż i tym większe zaufanie.” – komentuje Wojciech Orzechowski.

„Tak, zdecydowanie tak. Silna marka osobista to rozpoznawalność, a co za tym idzie, możliwość dotarcia do szerszego grona Klientów, ale i zbudowania sieci poleceń. – komentuje Piotr Dobrowolski.

„Oczywiście. Jeśli masz wiedzę, umiesz ją przekazać innym w jakościowym wydaniu, a dzięki temu inni mają lepsze życie lub więcej zarabiają, to rośnie zarówno potencjał Twój, jak i Twoich klientów. Budowa solidnej marki osobistej w naszej branży to jednak wytrwała praca i realne dokonania. Inaczej wycenia się swoje usługi jak masz bardziej znane nazwisko.” – komentuje Damian Kleczewski.

„Zdecydowanie. Silna marka osobista pozwala na rozszerzanie sieci wartościowych kontaktów oraz jest swoistym działaniem marketingowym i promocyjnym. To nie tylko kwestia wizerunkowa, ale również dodatkowa możliwość osiągania lepszych wyników finansowych.” – komentuje Paweł Preisner.

„Tak. Mając silną markę możemy skalować biznes, bo więcej osób chce z nami współpracować. Mamy dostęp do kapitału, inwestorzy nam ufają. Przyspieszamy rekrutację pracowników, czy poszukiwanie firm do współpracy. Szybciej docieramy do informacji, sprawniej budujemy dodatkowy biznes. Jest to szybsze i łatwiejsze mając ogromne zasięgi w social mediach.” – komentuje Mirosław Świś.

„Tak, na pewno, jeżeli masz mocną markę osobistą, możesz zarabiać więcej. Jeśli jesteś inwestorem i potrzebujesz kapitału na kolejną inwestycję czy projekt i jednocześnie masz solidną, wieloletnią markę osobistą, to inni inwestorzy nie mają problemu z pożyczeniem kapitału (na pewno jest o niego łatwiej). W przypadku, gdy nikt cię nie zna lub marka jest zbyt słaba, pożyczenie kapitału jest bardzo utrudnione, lub niemożliwe. Tak, jest na każdym polu działania – niezależnie czy jesteś inwestorem, czy świadczysz usługi czy sprzedajesz produkty. Za każdym z tych działań musi stać solidna merytoryka i wieloletni profesjonalizm.” – komentuje Rafał Kowalewski.

„Tak. Z mojego punktu widzenia, marka osobista to nie zarabianie na szkoleniach, wystąpieniach czy sprzedaży ebooków, na czym jedzie niestety wielu „mentorów”. To co dla mnie istotne to fakt, że moja marka przekłada się na markę firmową. W Geodetic mamy kilka marek osobistych, które w różnych dziedzinach pracują i na siebie i na markę firmy. To z kolei, daje nam komfort posiadania dużego portfela klientów i zapewnia ciągłość zleceń zarówno w czasach dobrej, jak i słabej koniunktury. Uzależnienie przychodów tyko z jednego lub kilku źródeł jest stąpaniem po cienkim lodzie, który gruchnie przy pierwszych, błahych trudnościach takich jak pandemia, inflacja czy galopujące ceny paliw i energii. Posiadanie ~300 stałych klientów daje nam ten komfort. Bycie top ekspertem w danej dziedzinie powoduje, że kolejni klienci przychodzą z najtrudniejszymi tematami, które wymagają przekrojowej wiedzy. W momencie, gdy mało kto potrafi je rozwiązać siłą rzeczy te tematy są wyceniane drogo. Wręcz sami klienci mówią często, że cena nie gra roli – chcą mieć rozwiązany problem, a nikt nie potrafi im pomóc. Na taką pozycję może pozwolić sobie tylko ekspert prawdziwy, nie taki, który popracuje dwa lata, nie taki co wynajmuje dobrą furę, żeby zabłysnąć przed klientem (znam wielu takich), albo taki co trzy lata się przebranżawia. Złotym biznesem jest też obustronny interes przekładający się na konkretne złotówki. Przykładowo, jeśli deweloper dzięki mnie przy pięciu odpowiednio wpisanych zdaniach w aktach notarialnych i metryczkach lokali zarobi kilkaset tysięcy na sprzedaży kilkunastu lokali, to nie widzi on problemu, żeby podzielić się prowizją z wygenerowanego zysku i podpisaniu stałej współpracy z nami. W wielu sektorach jest możliwość zarabiania w ten sposób, trzeba tylko znaleźć niszę!” – komentuje Adrian Hołub.   

Czy widzisz różnice między markami kobiecymi a męskimi na rynku nieruchomości?

„Tak. Kobiety są w tym wszystkim bardziej dopracowane, bardziej eleganckie. A faceci? Myślę, że kieruje nami szybsze działanie i zasada byleby do przodu.” – komentuje Wojciech Orzechowski.

„Mam wrażenie, że wiele zależy od segmentu tego rynku. W gronie inwestorskim prym zdają się wieść Panowie, choć dynamicznie rosną marki osobiste Pań. W branży pośredników w obrocie nieruchomościami jest zdecydowanie więcej Pań. Każdy też buduje ją na swój sposób. Trudno mi jednak znaleźć jakąś znaczącą różnicę.” – komentuje Piotr Dobrowolski.

„Przede wszystkim cieszę się, że kobiety tak odważnie weszły do gry i namieszały w tym męskim środowisku. Dzięki temu faceci bardziej się starają. Presja płci też swoje zrobiła. To powoduje, że standardy rosną. Z kolei różnice są wynikiem charakteru i pomysłów na konkretne projekty czy modele biznesowe. Inaczej podejdzie do nich kobieta, a inaczej mężczyzna. Uważam, że kobiety mają znacznie większy potencjał w naszej branży niż mężczyźni, bo pokazują jak odkrywać lub robić pewne projekty zupełnie inaczej.” – komentuje Damian Kleczewski.

„Osobiście zawsze wolę patrzeć na każdego człowieka indywidualnie, oceniając jego osiągnięcia. W nieruchomościach każdy jest w stanie realizować projekty, które najlepiej świadczą o danej osobie. Kwestia płci wydaje się w tym obszarze zupełnie trzeciorzędna.” – komentuje Paweł Preisner.

„Zdecydowanie dominują marki męskie. Słowo deweloper, inwestor czy rentier kojarzy się z facetem. Kobiety w nieruchomościach mają trudniejsze zadanie, gdyż branża ta kojarzy się z facetami. Często nie traktuje się kobiet jak ekspertów, gdyż mamy pewne, wgrane schematy ról społecznych.” – komentuje Mirosław Świś.

„Oczywiście! Mężczyźni nie mają problemu z pokazywaniem się publicznie, w social mediach, magazynach, tv, konferencjach, eventach. Nie mają z tym problemu nawet, gdy mają mały lub niedokończony sukces, którym może być, np. projekt deweloperski czy transakcja sprzedaży mieszkania. Kobiety potrzebują zdecydowanie więcej czasu, żeby czuły się na siłach pokazać światu to, co zrobiły. Potrzebują zebrać w sobie więcej argumentów, że są kobietami sukcesu lub że po prostu świadczą usługi na wysokim poziomie w danej branży. Na pewno, są mniej śmiałe niż mężczyźni, ale tym kobietom, które już weszły na sceny czy do gazet, odwagi nie można odmówić. Niejednokrotnie są bardziej pewne siebie i mają więcej wiedzy niż mężczyźni. Po prostu, potrzeba im zdecydowanie więcej czasu na wyjście z cienia.” – komentuje Rafał Kowalewski.

„Nie, nie widzę takich rzeczy i osobiście nigdy nie zwracam na to uwagi. Mnie interesuje to, czy ktoś jest mądry, uczciwy, umie trudne rzeczy przekazywać prostymi słowami i mówi wprost, jak jest w danym zagadnieniu. Podział na płcie nie ma żadnego zastosowania i żadnego poparcia, ale widzę inne podziały. Już bardziej istotny jest podział wiekowy na młody – stary, bo zazwyczaj trzeba mieć trochę lat doświadczenia, żeby mieć dobrą markę popartą dużą wiedzą. Widzę też podział właściciele firm – przedstawiciele korporacji. Ci pierwsi piszą i mówią otwarcie o problemach, błędach i sposobach ich rozwiazywania. Prelekcje wielkich korporacji często ograniczają się do mówienia „jesteśmy najlepsi, u nas nie popełnia się błędów, najlepiej dbamy o klientów”. Nie dziwi mnie, zatem fakt, że przedsiębiorcom się płaci za wystąpienia publiczne, bo nierzadko sieją zamieszanie na rynku, a korporacje muszą często płacić dziesiątki tysięcy złotych za kilkanaście minut wystąpienia. Znam wiele przypadków zwolnień dyscyplinarnych w korporacjach, po tym jak pracownik ze sceny powiedział, że w firmie popełniono błąd. Inny przykład to jedna z międzynarodowych firm projektowo-budowlanych, która chciała wejść z nami jako współtwórca publikacji omawiającej błędy inwestorskie rynku nieruchomości komercyjnych i mieszkaniowych. Wymagała od nas usunięcia z tytułu słowa „błędy”, bo ich firma nie może być kojarzona z błędami. Podziękowaliśmy za 100 tys. zł wsparcia finansowego i możliwość ekspansji na inne kontynenty – wolimy pisać jak jest!” – komentuje Adrian Hołub.  

 Co jest kluczem do sukcesu w budowaniu marki osobistej?

„Myślę, że wiedza, aparycja, odwaga, elokwencja, umiejętności, pokazywanie się na social mediach, umiejętność delegowania zadań, dobry zespół sprzedażowo-marketingowy, liczne pomysły, nietuzinkowość – to wszystko sprawia, że idziemy do przodu.” – komentuje Wojciech Orzechowski.

„Nie da się ukryć, że w pierwszej kolejności jest to budowanie rozpoznawalności. W jakiś sposób przecież potencjalny odbiorca musi nas zauważyć. Mamy zresztą słynną zasadę „Najlepiej widoczny, widocznie najlepszy”. Tuż za rozpoznawalnością muszą podążać kompetencje. Można mówić dużo i wszędzie, być na każdej branżowej konferencji, wydawać książki i prowadzić szkolenia, ale bez poparcia tych działań wiedzą i kompetencjami będziemy mieć do czynienia raczej z celebrytą, niż ekspertem. Pozwolę sobie przypomnieć znaną zagadkę Abrahama Lincolna, który zwykł pytać – „Ile łap ma pies, jeśli przyjmiemy, że ogon to też łapa?” Odpowiedź brzmi – cztery. Pies nadal ma cztery łapy, ponieważ nazwanie ogona łapą, nie zmienia rzeczywistości. Podobnie w przypadku budowania marki osobistej – to, że ktoś nazwie się ekspertem, nie czyni z niego eksperta. Dodałbym jeszcze powiedzenie Margaret Thatcher – Z byciem potężnym jest jak z byciem damą. Jeśli musisz opowiadać ludziom, że nią jesteś, to nie jesteś. Zatem, kluczem będzie rozpoznawalność osadzona na solidnym fundamencie wiedzy i kompetencji.” – komentuje Piotr Dobrowolski.

Craig Smith, Founder & Publisher EuropaProperty Guides and Events

„Biorąc pod uwagę, że długoterminowe relacje w sektorze nieruchomości komercyjnych mają zasadnicze znaczenie dla zaufania i rzeczywistego zawierania transakcji, budowanie marki osobistej i korporacyjnej w tym sektorze powinno znajdować się na szczycie programu każdego profesjonalisty. Branding projektu jest również bardzo ważny, ponieważ stanowi swoistą bazę dla odbiorców.” – komentuje Craig Smith, Founder & Publisher EuropaProperty Guides and Events.

 „Mniej mów, więcej rób. Czasami ma się wrażenie, że ktoś tylko gada i gada, ale nic nie powiedział. Czasami jednak trafiasz na kogoś, kto powie niewiele, ale jakby powiedział wszystko. Marka osobista to połączenie wielu obszarów, które składają się na konkretne imię i nazwisko. Za tym kryje się kumulacja doświadczeń i praktyki – widać czy ktoś ma o czymś pojęcie, czy symuluje, że ma. Różnicę też robi wyrazistość i prostota przekazywania jakościowych wskazówek, które zmieniają życie innych ludzi.” – komentuje Damian Kleczewski.

„Wiedza oraz naturalność. Pierwszy element jest fundamentem wspomnianego przeze mnie profesjonalizmu, natomiast w drugim chodzi o szczerość. Trudno budować silną markę osobistą, jeżeli nie uda się wzbudzić zaufania. Ludzie momentalnie potrafią wyłapać sztuczność w zachowaniu. Nigdy nie warto udawać!” – komentuje Paweł Preisner.

Tak jak nieruchomość nie może być trwała bez solidnych fundamentów, tak marka osobista nie odniesie sukcesu bez realnych i konkretnych osiągnięć. Liczy się wiarygodność i konsekwencja, dążenie do celów i nie przejmowanie się negatywnymi komentarzami bo zawsze pojawi się ktoś kto nas skrytykuje.” – komentuje Mirosław Świś.

„Z punktu widzenia moich działań jest to chęć tworzenia relacji z różnymi osobami. Otwartość na drugiego człowieka jest według mnie kluczem, bo markę przecież tworzy się po to, żeby dowiedziało się o niej jak najwięcej osób. Nie tworzymy marek by trzymać je w szufladach. Osoby, które mają markę i konsekwentnie nad nią pracują, opierają ją właśnie na jak największej liczbie kontaktów. Szkoleniowiec musi mieć audytorium na sali, autor musi mieć szerokie grono czytelników, a właściciel firmy – firmy, które obsłuży. Nie znam nikogo z silną marką osobistą bez ogromnej sieci kontaktów. Trzeba być otwartym na relacje, bo to one w dzisiejszych czasach tworzą biznes, a biznes to przecież relacje.” – komentuje Rafał Kowalewski.

„Absolutnym minimum budowania marki osobistej jest nakreślony plan działania i jego powtarzalność przez lata. 17 lat temu, kiedy zaczynałem budować swoją markę niczego nie byłem świadomy – co to jest, po co to jest i dlaczego to jest.  Dzisiaj, w naszej firmie niektórym osobom jestem w stanie nakreślić plan działania, wyłożyć co trzeba robić po kolei i w jakich terminach, żeby po konkretnej liczbie lat koło zamachowe ruszyło. Do tego planu w danej branży czy nawet zawodu trzeba dobrać odpowiednie narzędzia. W moim przypadku, były to publikacje absurdalnie szczegółowych artykułów w prasie branżowej, uzyskiwanie kolejnych uprawnień, prowadzenie kilkudziesięciu szkoleń corocznie i wejście z wykładami na uczelnie. Za tym wszystkim stało jedno – fokus na wiedzy! Nierzadko przekazywałem ją w sposób kontrowersyjny, narażając się wielu grupom i klientom. Wielokrotnie wahałem się czy opublikować artykuł, czy powiedzieć coś ze sceny. Największą niewiadomą było wyjście na rynek z informacją, że deweloperzy nielegalnie wliczają przy sprzedaży mieszkań powierzchnie pod ściankami działowymi. Konsultowałem ten ruch z kilkunastoma osobami z rynku i wszyscy mi odradzali -argumentowali, że stracę deweloperów, jako klientów. Szereg artykułów i „Ekspertyza deweloperska” jednak się ukazała i dzisiaj na podstawie mojego autorskiego know how deweloperzy sprzedali dziesiątki tysięcy mieszkań i mam z nimi podpisane umowy ramowe na lata współpracy. Niektórzy mówią, że miarą marki jest to, co mówią o danej osobie, gdy wyjdzie z pokoju. Siłę mojej marki zmierzyłem podczas jednej z konferencji, kiedy to inny prelegent (również ma solidną markę osobistą), po zadanym pytaniu o powierzchnię użytkową przyznał przed blisko 300-osobową publicznością, że nie chce na nie odpowiedzieć, bo na widowni siedzi Adrian Hołub. Utwierdziłem się, że podjąłem dobrą decyzję wsadzając kij w mrowisko kilka lat temu. W moim odczuciu, tylko powolne budowanie marki przy posiadaniu wiedzy totalnej w danej dziedzinie powoduje, że naprawdę jest się ekspertem. Ekspertem, którego nikt w Polsce nie jest w stanie zagiąć w jego dziedzinie.” – komentuje Adrian Hołub.  

© ℗ Licencja Wszelkie prawa zastrzeżone Niniejszy artykuł jest chroniony prawem autorskim. Zabrania się jego kopiowania i cytowania bez podania źródła i autora. W przypadku zawinionego naruszenia praw autorskich sprawca będzie zobowiązany do naprawienia wyrządzonej szkody poprzez zapłatę sumy pieniężnej w wysokości odpowiadającej trzykrotności stosownego wynagrodzenia, które w chwili jego dochodzenia byłoby należne tytułem udzielenia przez uprawnionego zgody na korzystanie z utworu.

Celem publikacji jest przybliżenie tematyki inwestowania w nieruchomości komercyjne lub mieszkaniowe. Treści umieszczone w artykule są indywidualnymi interpretacjami i poglądami jego autora. Nie stanowią one porad podatkowych ani prawnych. Ekspert nie opisuje całościowo stanu prawnego, ani faktycznego związanego z prezentowaną tematyką, nie świadczy pomocy prawnej i nie ponosi odpowiedzialności za możliwe konsekwencje działań podjętych w oparciu o dostarczone w niej informacje. W celu uzyskania wyczerpujących informacji lub porady prawnej, prosimy o kontakt z Ekspertem.

ZOSTAŃ W TEMATYCE PRAWA NIERUCHOMOŚCI

E-BOOK

PRAWO NIERUCHOMOŚCI

DUE DILIGENCE NIERUCHOMOŚCI

POZWOLENIA NA BUDOWĘ

ROCZNIK 2023

Nie można kopiować treści tej strony.